Wiosenna sesja narzeczeńska w sadzie

Sesja w kwitnącym sadzie – Ania & Kamil

Sesja w kwitnącym sadzie to nie taka prosta sprawa. 😀 Żeby się udała, to trzeba najpierw znaleźć sad, jeździć i sprawdzać kiedy zakwitnie, szybciutko powiadomić o tym parę i… pędzić dopóki nie pada! Bo polska wiosna potrafi być kapryśna. Tym razem udało się! Wybraliśmy się z Anią i Kamilem na podwójną sesję! Przyszło mi fotografować fotografów. Ależ to był stres!:). Później role się odwróciły się i ja wraz z mężem stanęliśmy przed ich obiektywem. 🙂

Sesja w kwitnącym sadzie

Uwielbiam wiosnę, to jest ta pora roku, w której po szaroburej zimie, która taka właśnie jest na Pomorzu, wszystko budzi się do życia. Ludzie wydają się zdecydowanie radośniejsi, a ulice zapełniają się uśmiechem. Miłość rozkwita wraz z moimi ukochanymi mirabelkami. Kiedy pierwsze pąki zaczynają się rozwijać, pojawia się ich zapach, jedyny w swoim rodzaju. Kojarzy mi się z dzieciństwem i drogą do szkoły. Mirabelkę mijałam po drodze, pięknie pachniała, a jej rozkwit oznaczał końcówkę roku szkolnego :). Chociaż dzieciństwo minęło bezpowrotnie, te pierwsze kwiatki mają dla mnie jeszcze wielkie znaczenie, oznaczają że czas szykować się na fotograficzny sezon sesji w kwitnących sadach! Pewne jest to, że po mirabelkach przyjdzie czas na: wiśnie, magnolie, jabłonie i wiele, wiele innych.

Cudowny czas – wybuch kwiatów i miłości!

Chcesz wiedzieć jakie są zalety sesji narzeczeńskiej? W tym poście znajdziesz odpowiedź.
Makijaż Ani zapewniła Sara Laska Make-up
Ania i Kamil to też fotografowie zajrzyjcie na Ich stronę!